Wszystko zaczyna się od libido

29 września 2019

Wszystko zaczyna się od libido

Carl Gustaw Jung do dzisiaj pozostaje uznawany za jednego z bardziej kontrowersyjnych badaczy. Wieloletni uczeń i przyjaciel Zygmunta Freuda zrywa znajomość po tym, kiedy nie zgadza się ze swoim nauczycielem odnośnie zarzewia wszystkich problemów człowieka w sferze jego seksualności. I choć Jung dotkliwie odczuje odejście od Freuda, co odbije się również na jego stanie psychicznym, nie poprzestanie pracować i prowadzić badań na własną rękę. Wielokrotnie jeszcze ścieżki naukowe obydwu panów się przetną, ale będą już tylko pismami krytycznymi. Jung skupi się na książce, która ma być niekoniecznie opracowaniem, ale sztuką samą w sobie. Bogaty manuskrypt Czerwona księga leżał jednak w zapomnieniu przez ponad 80 lat. Obecnie, dzięki pracy Sonu Shamdasani, można go wreszcie zgłębiać i podziwiać.

Autor przede wszystkim odnosi się do psychoanalizy jako działania niekompletnego. Uważa, że pełen obraz nie może być przedstawiony bez badania nad społecznym i przede wszystkim kulturalnym aspektem rozwojowym (tu w kontekście języka, wierzeń i obrzędów). Swój pomysł nazywa świadomością zbiorową, a „poprawioną” psychoanalizę analityczną, zwaną też synonimicznie psychologią głębi.

 

Z którym Jungiem mamy do czynienia?

Archetypy zachowań stanowią pokaźną część badań Junga i są tematem najsilniej kontrowersyjnym dla innych naukowców. Według autora są zarówno zbiorowe jak i indywidualne oraz posiadają prawo nieustannego rozwoju, a nawet mutacji. Mogą przybierać pozytywne i negatywne zabarwienia, a ich liczba jest ograniczona. Najczęstsze z nich to archetypy matki, wojownika, sieroty, cienia i mędrca. Świadomość zbiorowa, w której występują, zależy od uwarunkowań religijnych i społecznych, ale jest także kwestią wychowania i rozwoju.

„Czerwona księga” nie ogranicza się jednak do badań z dziedziny psychologii czy kultury. Posiada dość duże opracowanie antropologiczne, ale też założenia alchemii, metafizyki i fizyki kwantowej. Ogromny rozmach tematyczny zaprowadził badacza do miejsca, w którym analizował sam siebie, starając się przebić przez symbolizm jednostki. Poszukiwał definicji aktywnej wyobraźni, którą próbował u siebie zaprogramować. Często wysnuwał skrajne, wykluczające się wnioski, dlatego zastanawiano się „który z Jungów” wypowiada się w danej chwili – ten ezoteryczny czy może egzoteryczny (przeznaczony dla ogółu). Te prace zaprowadziły go do badań nad snem, lękiem i wspomnieniami. Każde z nich może być uświadomione i nieuświadomione, jawne lub tajne, a dodatkowo stanowić przyczynek do nakreślenia profilu osobowościowego. Dzieło 16 lat pracy Junga zamyka się w 700 stronach. Krok po kroku zaglądamy nie tylko w piękny umysł naukowca, ale i nas samych.

 

 

 

Tagi
Kategoria Książki #zapowiedzi